Fotografia, filmy, obrazy, teksty
Jacek RAFIÑSKI
Rozdz. I "Po³udnice" (fragment)
...Nagle, znienacka kolory wokó³ przyblad³y. Zd¼b³a zbó¿
zafalowa³y k³osami, co¶ przygniata³o je prawie do
samej ziemi. W jednorodnej dotychczas p³aszczy¼nie
³anów powstawa³y g³êbokie, kuliste do³y a nad nimi
wiruj±ce, rozgrzane i rozmigotane powietrze. W ¶rodku
ka¿dego takiego wiru jasna, migotliwa, prze¼roczysta
postaæ z bia³ymi jak mleko, rozwianymi i wiruj±cymi
w³osami. P³achty lnianego p³ótna, w który by³a ubrana
wirowa³y, fruwa³y i falowa³y w wirze tego wietrznego,
dziwnego tañca. Wszystko dr¿a³o, fale gor±cego
powiewu uderza³y w jego cia³o, przez nozdrza poczu³
znajomy zapach przyra¿onego s³oñcem ¿yta i suchego,
gliniastego py³u. W uszach szum i gwizd... I to
niejasne pytanie-, po co?"
Z sekundy na sekundê stawa³o siê coraz bardziej
szaro a inne kolory traci³y barwê.
Zrozumia³, dotar³o do niego... To Po³udnice". Sk±d¶
wiedzia³ tak w³a¶nie nazywaj± siê te diablice...
Rozdz.IV "Rafa³ S³u¿ewski" (fragment)
...Nagle... Konie stanê³y dêba, szarpnê³y wozem, zar¿a³y ze strachem! Wyrwany z drzemki
Onufry poczu³ w g³owie narastaj±cy b³yskawicznie ból a w uszach szum.
Przed nimi sta³ z wyci±gniêtymi rêkoma ni to cz³owiek, ni to upiór. D³ugie pozlepiane
kroplistym potem w³osy, ogromna broda i w±sy we wszystkich kolorach zapadaj±cego
zmroku, siwa, ruda, czarna. Rozlatuj±ce siê ze staro¶ci odzienie, nie przypomina³o noszonych
przez okolicznych ludzi ubrañ. Postaæ ta sta³a i zachrypniêtym g³osem wo³a³a: ta wied¼ma
zabra³a mi Zamek, zabra³a lochy, paleniska i retorty! Wypêdzi³a! Zniszczy³a!
Jam jest prawowity Pan tego Zamku i tej Ziemi. Jestem Rafa³ S³u¿ewski.
Szarpniêciem lejc Onufry osadzi³ przestraszone konie. Sam doszed³ ju¿ do
przytomno¶ci. Zrobi³ szybko znak krzy¿a. Pomog³o. Opanowa³ strach. Postaæ nie zwraca³a
uwagi na przestraszonego ch³opaka. Mê¿czyzna ten dalej macha³ rêkoma, targa³ zmierzwione
w³osy, rzuca³ siê we wszystkie strony i wykrzykiwa³. Nie wszystko Onufry rozumia³. Do jego
uszu dociera³y najczê¶ciej okrzyki: z³oto, z³oto,- wybuchnie, spali siê tylko tej nocy, tej nocy-
zginiemy, zginiemy wszyscy, wszyscy! Za du¿o, za szybko, opêtanie, czary! Dzisiaj, dzisiaj w
nocy, wszystko zginie!...
Rozdz. III "Pani Maryja Ueberal (fragment)
...Gdy przedostali siê przez w±sk±, zrujnowan± i obit±
bramê, Onufry zobaczy³ Maryjê. Sta³a na tle muru
zamczyska, przy wej¶ciu do podziemi i rozkazuj±cym
tonem, w obcym dla ch³opaka jêzyku wydawa³a
polecenia swoim podw³adnym.
By³a ubrana w drogie, wykwintne szaty, takie, jakie czasami widywa³ u Dobrodziejek zje¿d¿aj±cych na bale do Pani Broniewskiej, jeszcze za czasów ¿ycia
Pana. Jej uroda, mimo zmarszczonego czo³a by³a ol¶niewaj±ca. Takie twarze widywa³ tylko na obrazach, w lubeckim ko¶ció³ku.Gdy podjechali bli¿ej wej¶cia
do podziemi, jej twarz zwrócona by³a do nich bokiem, lecz widaæ by³o ca³± jej grozê, rêk± skinê³a na stangreta a palcem pokaza³a gdzie nale¿ z³o¿yæ skrzynie.
S³udzy i Tatarzy rzucili siê pêdem roz³adowaæ wóz. Skrzynie w momencie z³o¿ono naprzeciw wej¶cia do lochów. D¼wierza otwar³y siê, wyszli z nich czterej
olbrzymi mê¿czy¼ni z zakrytymi czarnymi chustami twarzami, odziani w czarne skórzane do kostek siêgaj±ce fartuchy. Chwycili za uchwyty skrzyñ i zaczêli
wnosiæ paki do lochu. Pani wskaza³a s³u¿±cemu na Onufrego, ten podbieg³ i krzykn±³ do ch³opaka: odje¿d¿aj szybko, odje¿d¿aj, pieni±dze ju¿ dosta³e¶,
nied³ugo noc, pob³±dzisz! Odje¿d¿aj!...



Strona Jacka Rafiñskiegoz wykorzystaniem aplikacji WebMajster |
Webmaster: J.Rafiñski, autor obrazów, zdjêæfilmów, tekstów. C- xnifar 2009 |
Xnifar, Rafiñski- All right reserved |